Brnę w mroku. Jest ciepło i duszno. Jest cicho. Przyszedłem złożyć tu żałosne szczątki nikłych wysiłków, które spełzają na niczem. Spazmatycznych drgań dobrowoli. Każdy, który dopuszcza się nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się doń, by nie potępiono jego uczynków. A mrok uosabia to, co możemy powiedzić o Bogu. Nieznany, niewidzialny, nieodgadniony. Zanurzam się głębiej i głębiej. Mrok uspokaja, otula, oddziela. Czuję jak pulsuje Twoimi nie-słowami, jak wlewa się w żyły, opływa serce, zabiera myśli. Gdy patrzysz na nas z drugiej strony ciemności, sam będąc ciemnością, czy człowiek też zdaje Ci się mrokiem?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą apofaza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą apofaza. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)

