Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2009

ja, piłat

Stojąc przed Piłatem, powiedziałeś mu z naiwną prostotą: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”. A on, człowiek ćwiczony w retoryce, dźwigając w sobie gorzkie brzemię nauk, które wyniósł był jeszcze ze szkolnych lekcji filozofii, odparł smutno: „Cóż to jest prawda?”. I ja z nim pytam, bo nie wiem, a tak bardzo jej pragnę. To co miałem do tej pory, czym wymachiwałem i tłukłem po łbach jak cepem przy każdej okazji, w ferworze walki nie szczędząc razów i samemu sobie, to było wypełnianie martwej litery, z której niczego nie zrozumiałem. Czekam na Twoją prawdę. Czekam z lękiem, bo nie wiem, czy ją udźwignę w swoim brudnym sercu.

poniedziałek, 10 listopada 2008

Modlitwa udręczonych

Panie, moja pogarda dla świata
Sięgnęła już za daleko.
Nie pokochałem niczego inaczej,
Jak przez wzgląd na siebie,
A jeśli już pokochałem, nie spocząłem,
Póki nie znalazłem w nim dla siebie uznania.
Świat uwiódł mnie setki razy –
Ja, perła Twoja, spadałem raz po raz
Przed brudne wieprze swych skarlałych pragnień.
Z łatwością stąpam, Panie, po wodach niewiary.
Na nich nigdy się nie ulękłem
Wypłynąć na głębię.