Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebudzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebudzenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lutego 2010

po drugiej stronie

Wyjście z mroku to dziwne uczucie. Nagle przestaję się czuć jak ostatni władca ginącego imperium, którego zadaniem jest trwać na scenie, póki nie opadnie kurtyna. Wewnętrzny mrok rozpala wyobraźnię, paradoksalnie wszystkie kolory stają się intensywniejsze, emocje przelewają się fala za falą, porywają, ciskają o skały. Ich odmęt pochłania bez reszty.

A po wyjściu jest dziwnie blado. Niby spokojnie, ale jesiennie, bez barw, bez słońca, spokój schnącej trawy. W porównaniu z orgią barw, jaka zalewa myśli w mroku, zewnętrzny świat jest czarno-biały. Dziwnie jest żyć naprawdę.

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

przebudzenie II

sny to tylko czerń
i obrazy
oprawione w jej ciężkie ramy:
spojrzenia - las - objęci.
nasze życie toczy się tam wciąż
bez nas.

środa, 25 lutego 2009

przebudzenie

Podniosła się wolno, sprężyście i stanęła smukła i biała jak boginka. Dwa niesforne loki wysunęły się z upiętych włosów, spływając na policzki i usta, igrając z oddechem. Lekko podkrążone oczy patrzyły na mnie bez lęku, wyczekująco. Byliśmy jak Odys samotny i białoramienna Nauzykaa.