piątek, 26 lutego 2010

nigdzie

Moment i miejsce przestawały mieć jakiekolwiek znaczenie. Kontury zacierały się, przedmioty stawały się najpierw siatką prostopadłych i pionowych linii, potem zapadały się w pustkę. Gdzieś w tej nieokreślonej przestrzeni wahadło zegara rozgarniało z wysiłkiem tężejący czas, grzęznąc z chrzęstem w martwiejącej tkance sekund. Wszystko było teraz, czyli nigdy: nie było już żadnych punktów odniesienia.

5 komentarzy:

Kopacz pisze...

Jak zatem nadal trwać ?

Emma pisze...

hej, Królu :-)
a co Ty mi się tak jakoś rozpływasz niewiadomogdzie?
tu Ziemia, tu Ziemia - odbiór!

clavus pisze...

"Wszystko było teraz, czyli nigdy" ;o zachwyt ;) bo czasu nie ma, nie biegnie, nie płynie, nie istnieje, liczy się tylko ewentualnie uśmiechami ;)

alter_ego pisze...

Moment i miejsce przestawały mieć jakiekolwiek znaczenie nigdy ich przecież nie miały .
Kontury zacierały sie , przedmioty stawały się siatką prostopadłych i pionowych linii , potem zapadały sie w pustkę to jedynie bryły stworzone na omamiającą stabilność by móc pochwycić się złudnie w czasie upadku.Gdzieś w tej nieokreślonej przestrzeni wahadło zegara rozgarniało z wysiłkiem tężniejący czas , grzęznąc z chrzęstem w martwiejącej tkance sekund w ramach trzymanych od zera do nieskończoności gdzie owa nieskończoność niepojmowana .Wszystko było teraz , czyli nigdy : nie było już żadnych punktów odniesienia .


Witaj.

alter_ego pisze...

pobudka!!!
wiosna pachnie:)hee